Brak możliwości legalnego zatrudnienia po wyjściu z internowania - Janusz Krupski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Opuściłem więzienie, w którego części był pawilon dla osób internowanych, 8 grudnia [1982 r.] Po wyjściu dostałem wezwanie na komendę [milicji] przy ul. Narutowicza 73. Rozmowę przeprowadził ze mną porucznik Berger, który powiedział mi, że Służba Bezpieczeństwa żąda ode mnie zaprzestania działalności opozycyjnej i podjęcia pracy: „Musi pan podjąć uczciwą pracę”. Powiedziałem: „Proszę pana, ja teraz robię doktorat”. On: „Żadne doktoraty. To ma być uczciwa praca”. Zapytałem: „To co mam robić?”. „Zgłosi się pan do urzędu zatrudnienia – on mieścił się wtedy w ratuszu – i dostanie pan jakąś pracę”. Zapytałem: „A jak nie zaprzestanę działalności, to co będzie? Dostanę dziesięć lat czy co?”. I on wtedy spojrzał na mnie takim zimnym wzrokiem i powiedział: „Niech pan nie podskakuje”. Na tym zakończyła się rozmowa....
CZYTAJ DALEJ