Kwestie finansowe związane z wydawaniem "Spotkań" i konkurencja pism drugiego obiegu - Janusz Krupski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Trudno było konkurować o czytelnika, któremu na ogół dawało się pismo gratis. My na wydawanie „Spotkań” otrzymywaliśmy pomoc głównie z zagranicy, chociaż również i z kraju. W pewnym momencie znaczącą sumę pieniędzy przekazał nam biskup [Ignacy] Tokarczuk, wcześniej o. Ludwik Wiśniewski. Ludzie w różny sposób przekazywali pieniądze. Pieniądze z Zachodu dostawaliśmy poprzez [Piotra] Jeglińskiego. To pozwalało wydawać „Spotkania”, nie martwiąc się specjalnie o rachunek ekonomiczny, żeby „Spotkania” zarabiały same na siebie. W drugim obiegu istniała konkurencja. Redakcje starały się zdobywać interesujące teksty, więc czasem rywalizowaliśmy o teksty czy autorów. Przyznam, że w tej rywalizacji „Spotkania” miały silną pozycję. Raczej powiedziałbym, że ta rywalizacja...
CZYTAJ DALEJ