Kolportaż pisma "Spotkania" - Janusz Krupski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
niezależny ruch wydawniczy, opozycja w PRL, życie polityczne Kolportaż pisma „Spotkania” Na ogół nakład wahał się od tysiąca do dwóch tysięcy egzemplarzy i był rozprowadzany przez zaprzyjaźnionych kolporterów, bezpośrednio związanych z naszym czy innymi środowiskami. Była nawet taka sieć kolportażu, rozprowadzano bardzo różne tytuły pism niezależnych czy książek. Trudno było prowadzić jakąś księgowość w tych warunkach. W wielu sytuacjach wierzyliśmy na słowo, że pismo zostało sprzedane za jakąś umowną cenę. Ale to były też ceny, które niekoniecznie ściśle obowiązywały. Jeśli byłoby to dwadzieścia złotych, to może ktoś zapłacił...
CZYTAJ DALEJ