Początki pracy z pszczołami - Czesław Król - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Początki były trudne, bo nie umiałem wielu rzeczy. Musiałem dopiero się ich nauczyć i dopytywać kolegów pszczelarzy. Jeździłem na szkolenia pszczelarskie, gdzie tylko były. Kilka lat po tym, jak zaczynałem pszczelarzyć, zorganizowano kurs mistrzowski. Odbywał się w Janowie Lubelskim. Od razu poszedłem na ten kurs i mam już mistrza pszczelarza. Od początku należałem również do związku pszczelarzy. Musiałem sam sobie zrobić ule. Trudno było, ale człowiek był młody i miał chęć. Lubiłem wszystko robić sam – i spawać, i majsterkować. Tak że sam zrobiłem sto uli z wyposażeniem w ramki i w podkarmiaczki. Potem już ich nie robiłem, tylko starałem się kupić gdzieś gotowe ule. Od początku mam ule warszawskie poszerzane. W takich zacząłem pszczelarzyć i takie robiłem. Teraz już nie będę przechodził na inne,...
CZYTAJ DALEJ