Cukier dla pszczół - Marek Kliza - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Tata] należał do Polskiego Związku Pszczelarskiego. Prenumerował miesięcznik „Pszczelarstwo”. Z trudnościami zaprenumerował sobie to pismo. U nas był listonosz, roznosił gazety i mu przynosił „Pszczelarza”. Na początku usiłowałem czytać, ale był tak fachowy, że bardzo szybko się znudziłem. W Janowie był oddział [Polskiego Związku Pszczelarskiego]. Tam tata, poprzez to koło w latach 80., kiedy cukier był na kartki, załatwiał cukier. Co ciekawe, to ów cukier był żółciejszy, prawdopodobnie był mniej oczyszczony z melasy. Jak człowiek zjadł, to nie umarł, ale to był taki specjalny, nieco gorszej jakości cukier dla pszczół....
CZYTAJ DALEJ