Tydzień w ukryciu - Zygmunt Łazarz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dociągnąłem do domu rodzinnego, zjadłem cokolwiek i co żywo w pola. Pole było akurat tak w przeciwnym kierunku – jak do Wisły w tamtym - na północ. [Uciekliśmy] w pola, w doły. I nie tylko ja – sąsiedzi i bracia. W tych dołach takie były krzaki, to tam, jak się orientuję, to właśnie ojciec przygotował [kryjówkę]. Czego się ukrywałem? No panie! Kto jest w domu, kto żywy to wróg ich, nie? To po co ja tam miałem być w domu? Było nas czterech braci, to dwóch, trzech było na zbyciu. A Niemcy potrzebowali tych młodych czy to do wojska, czy to do robót, czy na te swoje roboty rolne. Tym bardziej, że tam pewnie młodych zabrali do wojska. Te pola to były ich ponad sześć ,to do końca, a myśmy byli tak dwie trzecie w tym polu, tak na ten czas. To jedzenie, to był problem. Aby cokolwiek zjeść. Cokolwiek....
CZYTAJ DALEJ