Tobołek na plecy i do rogatki. Wyzwolenie - Zygmunt Łazarz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeszcze wcześniej chodziłem na kopanie rowów obronnych i tam na Majdanek. Tak, że byłem na Majdanku, byłem tak [blisko], jak o, do tego dachu, tam żeśmy grzebali. Ale nie wiedziałem nic, jak to było z Majdankiem, nie mogłem wiedzieć nawet. Ale to tam był ten piec, co spalali ludzi. Tak wraz, kiedy się dowiedziałem, że to już i usłyszałem, że armaty walą, bo to słychać było - a to akurat była bodajże, sobota, czy piątek - to, co żywo z majstrem akurat się zdołałem skontaktować, żeby mi zapłacił, bo co sobota była wypłata. Wypłacił mi i - cóż ja miałem jeszcze poza ubraniem? Ubranie, które na sobie, ramiączko, tam, kołdrę jakąś miałem, jakąś poduszkę, to wszystko zwinięte w tobołek i na plecy. Na plecy i do rogatki....
CZYTAJ DALEJ