Cholewkarz, czyli kamasznik - Zygmunt Łazarz - relacja świadka historii
Właściwie to ja byłem cholewkarzem. Kamasznikiem. Dzisiaj, jak się komuś powie: kamasznik, to nawet nie wie co to - i po co. A wtedy to było tak: jedni robili cholewki, drudzy robili buty, a trzeci to wszystko odbierał, kojarzył na całość i sprzedawał. Kamasznik to jest to samo, co cholewkarz - tak nazywają w tym rejonie, w drugim inaczej trochę, ale to jest to samo. Kamasznik robił górę buta. Szewc przyniósł skórę, przyniósł miarę, [powiedział], co mu potrzeba z tego, co planuje. A jak nie było na miarę, to cholewkarz robił jakąś formę odpowiednią i kroił z tego....
CZYTAJ DALEJ