Ucieczka z Lublina do Kraśnika - Zygmunt Łazarz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do rogatki dojechałem i tam, to już w kierunku Kraśnika prosta droga. Tak, że jakoś się tam przesiadłem na jakiś autobus i mogłem jechać, a to przecież było wyjście na Wisłę, w kierunku Wisły. I tak do Niedrzwicy to żem jechał tak trochę na tym, trochę na tamtym, na jakichś tam wozach chłopskich. A to byli akurat Ukraińcy. Ukraińcy jechali i tak się usiadło na jeden taki wóz i jechałem. A furmanki to były nie takie, byle jakie, ale już takie większe, te wozy takie drabiniaste i pełno siana, to miało niby być tak dla koni, no pewnie też. W każdym bądź razie, widzę, że dobrze to idzie, to się rozciągnąłem, a on w międzyczasie mi pokazał, że ma karabin ze sobą. Po polsku umiał, ale w pewnym momencie powiada do mnie: „Ubiraj” i jeszcze: „Job twoju mat’ ”, czy coś tam. Wtedy ja cyk, co tam miałem, cyk z wozu, chap ten tobołek - i to w...
CZYTAJ DALEJ