„Zamojska już nie jest taka sama, bo pana nie ma” - Marian Żydek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wprowadziłem się tam w 1969 roku [do mieszkania na ul. Zamojskiej], a stamtąd odszedłem w 2012 roku. W kwietniu skończyłem tam mieszkać. Kawał czasu, dobre 42 lata tam byłem. Mile to wspominam. Jak się spotkam z moimi znajomymi klientami czy nawet nie-klientami, to zawsze jest o czym mówić i zawsze dobre wspomnienia są. Słyszałem od jednej pani - klientki, że Zamojska już nie jest taka [sama] - „bo pana nie ma”. Coś [w tym] jest, bo zakład jest dla ludzi. A przecież krawiectwo jest potrzebnym zawodem. Cały czas [byłem zrzeszony] w Cechu Krawców. Teraz się nazywa Cech Krawców i Małej Przedsiębiorczości. Zanika, coraz to mniej członków - z pięćdziesięciu tylko. A było ponad sześćset Kiedyś to wyglądało [tak, że] rosła [na skwerze] trawa i było trochę dziko. Później...
CZYTAJ DALEJ