„To jest prywaciarz!” - Marian Żydek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Te kontrole finansowe - to było takie niewdzięczne. Były parę razy w roku. Później to już była i Policja Skarbowa. Kiedyś nie wziąłem książki, którą trzeba było prowadzić i wpadli do mnie z rana, zaraz jak [zakład] otworzyłem: - „Książkę poprosimy.” Ja do teczki: - „Zapomniałem.” W domu wypełniałem zawsze, wieczorem, nie wziąłem tego, i: - „Nie ma.”- mówię. - „Pojadę do domu, przywiozę”. -„Już za późno.” I zapłaciłem 140 zł kary. Ja przeróbki [sporadycznie] przyjmowałem. Było tyle nowej roboty. Przynosił [klient] kupon materiału, [na przykład] na płaszcz, dodatki to przeważnie już dawał krawiec i się pakowało w jakiś papier czy coś i [przy tym] kartka - czyje to jest, nazwisko. Ja miałem ciasno w zakładzie,. Miałem taki pawlacz, bo tam były drzwi przejściowe do...
CZYTAJ DALEJ