„Wystarczy stół, żelazko, maszyna i już możesz coś robić” - Marian Żydek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mną kierowała mama w tym kierunku, bo to były ciężkie czasy i z pieniędzmi było nie bardzo w rodzinie. Moja mama mówi: „Ucz się tego zawodu, bo to jest zawód taki, że będziesz sobie mógł otworzyć [zakład], nie trzeba dużego nakładu kosztów. Wystarczy stół, żelazko, maszyna i już możesz coś robić.” Dzisiaj, jak weszły te maszyny obrzucarki tak zwane, te zygzaki, to już była wielka sprawa. Początkowo to były maszyny tylko z napędem nożnym. To już jest elektryczne. Mam to monferno, też stoi. Dzisiaj w byle zakładzie krawieckim, to są takie maszyny specjalistyczne, że nawet ja bym może i nie potrafił przysiąść od razu. Tak poszła do przodu technologia. Wcale nie żałuję tego, że właśnie ten zawód wybrałem. Zajmował się [tym] mój brat....
CZYTAJ DALEJ