Miałem uszyć pierwszą jesionkę - Marian Żydek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Projektowałem. Kiedyś miałem bardzo dobrą klientkę i poważną robotę - zażyczyła sobie jesionkę. No i nie mogłem [odmówić], ale nie miałem takiego [doświadczenia]. Przeważnie mieliśmy [dostawcę] - przyjeżdżał z Warszawy, przywoził nam żurnale, myśmy kupowali. Oni produkowali te żurnale z żurnali niemieckich, zachodnich. I zażyczyła sobie ta Pani jakąś jesionkę, przyniosła materiał. Narysowałem szkic, wszystko. No, ale [ja] tego nigdy [wcześniej] nie robiłem. Chodziłem po mieście i szukałem klientki, jak idzie w takiej jesionce. [Jesionki] to było takie „nowum” w tym czasie. I znalazłem na Alejach Racławickich. Szedłem za tą panią i sobie w głowie układałem - gdzie jaki szew, gdzie co. I później modelowanie. Ja chodzę do kościoła i widzę [tam] jak się teraz ubierają. Przeważnie to panie modę...
CZYTAJ DALEJ