Malowane talerzyki z fajansu - Teresa Szmigielska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Gdy mieszkaliśmy na Rybnej 4 ta żona dentysty poprosiła mamę, żeby zabrała od niej takie trzy talerzyki z fajansu. Takie malowane talerzyki do powieszenia na ścianie. Ja się w tej chwili orientuję mniej więcej, ponieważ się interesuję tymi sprawami, że to jakieś wartości wielkiej nie przedstawia. Ale dla tej kobiety widocznie to miało jakąś wartość, może to było gdzieś po jakiejś babce, dziadku, nie wiem. No i te talerzyki zawsze w domu moich rodziców były w wielkim poszanowaniu. No i ja je dotychczas mam w domu. One wiszą na ścianie i to jest taka jednak pozostałość po tamtych ludziach, którzy sądzę, że ich nawet do getta nie wzięli, tylko ich gdzieś wywieźli do jakiegoś obozu i wykończyli. I jeszcze mama mówiła, że jakiś taki chiński talerzyk był i jeszcze jakiś wazon, ale ten...
CZYTAJ DALEJ