Transporty Żydów - Marian Sobczyk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W 43 roku pracowałem na kolei. Starałem się dostać do pracy na kolei żeby nie wyjechać do Niemiec, bo Niemcy zabierali młodzież na roboty. Tam pracowałem jako uczeń, a później już jako samodzielny tokarz. Moja maszyna, tokarnia stała przy oknie tuż gdzie przechodziło kilkanaście torów, więc te wszystkie pociągi przed moim oknem przechodziły. Czy na wschód czy na zachód. Widziałem jak Niemcy jechali na Zachód, jak później jak tych Żydów przywozili. Zaraz też w okolicach mojego okna była olbrzymia rampa. To była tragedia na tej rampie. Tam przyjeżdżały pociągi, nawet pulmanowskimi wagonami Żydów przywozili. Luksusowo. A mieli tak samo podczepione dwa, trzy wagony na ich rzeczy, bo ich chyba oczekiwali na pewno Żydzi, wiedzieli, że ich wiozą na przesiedlenie, a nie do obozu. I tu była tragedia...
CZYTAJ DALEJ