Mord dzieci na Tatarach - Marian Sobczyk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłem świadkiem naocznym mordu dzieci, ponieważ byłem około stu metrów od miejsca tej tragedii. Ja stałem koło budynków Mulaka, koło Skiby, tam domek stał, z lewej strony Łęczyńskiej. Tam kiedyś stał kierat i leżał taki olbrzymi dąb przy szosie i myśmy się tam z chłopcami bawili. Kędzierski był, Rysiek Ochal, Najdrowski Miecio, no było nas chyba z ośmiu chłopców. To żeśmy widzieli. To było 80 metry do 100, nie było dalej. A tu była kopalnia piachu u pana Morawskiego. Tam był olbrzymi głęboki dół, wykopaliska były takie około trzech metrów. I podjechał samochód. Samego momentu jak on podjeżdżał to ja nie widziałem, dopiero strzały usłyszeliśmy. Patrzymy, stoi samochód i tam wyprowadzają dzieci i strzały słychać. Samochód, nakryty plandeką, stanął tuż przy jezdni i wyprowadzali dzieci, no różne tak w wieku...
CZYTAJ DALEJ