Szkodniki w pasiece - Bolesław Szacoń - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najlepszy [i] najpewniejszy wylotek [ma] cent[y]metr. [Kiedy] będzie większy, [to] mysz wejdzie [do ula]. Ona by weszła w mniejszy, [gdy]by miała mniejszą głowę. Są myszy, piszczki, one nie chowają się w jamach, tylko uwija[ją sobie] gniazdo na krzewie. [Ten] pirun wlozie. Jeszcze jak z ojcem się uczyłem [pasieczyć], znaleźliśmy w ulu zakitowa[nego piszczka. Zobaczyliśmy] na podłodze w ulu tak[ą] chołpk[ę]. Wyci[ęliśmy] to, a w środku był piszczek. Zakitowały go, zabiły. [Pszczoła] się broni, jak tylko może. [Piszczek] letnią porą nic nie zrobi. Ale jak wlozie zim[ą] w kłąb, to pszczoły się osypią. Bo będzie ruszał. [Kiedy jest] chłodno, nawet [przy] gwałtown[ym] wyciąg[nięciu] ramk[i] pszczoły lecą na dno jak gruszki. Wtedy może powstać duży osyp....
CZYTAJ DALEJ