Wierzenia pszczelarzy - Bolesław Szacoń - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były różne [wierzenia. Mówiło się]: „Ooo! Z nim nie trza zaczynać, bo on ma diabła, bo on ma diabła” [Pszczelarze] pali[li ogień w pasiece], różne zielarskie gałęzie. Ojciec [też] próbował to [robić. Mówiło się], że tam bywały różne czary. [Według] dawniejsz[ych] zabobon[ów, kiedy] krowa [była] chor[a, to] szuka[li] welon[u] pann[y] młodej. Bidna to nie miała, tylko bogatsz[a]. Przywie[źli welon i] pierwszy urodzony w domu drób, pierwszy pierwiastek, [który] gryzł welon [na] kręgosłupie krow[y]. I to już pomagało. Cholery ukrad[li] w kościele dzwonki [używane] do mszy. Było [ich] sześć. Złodzieje [je] podzieli[li i] połama[li]. Ojcu przyniósł [mój] stryj, [a] jego brat. Albo od Styka, albo Cichońskiego. [Dzwonki] miał[y] zwabiać roje. Niby [kiedy] się [nimi] dzwoniło, to...
CZYTAJ DALEJ