Dom rodzinny w Gałęzowie - Bolesław Szacoń - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Urodziłem się w Gałęzowie 25 października 1929 roku. Po roku rodzice prze[nieśli się] ze mną na Kolonię [Drugą]. Kiedyś się nazywała Kolonia Baraki, później przechrzcili ją na [Gałęzów-Kolonia Druga. Miałem] czterech braci. [Nasz rodzinny dom jeszcze] stoi, [choć jest] trochę poprawiony. Tylko brat tam mieszka. Rodzice już nie żyją. [Moi rodzice mieli] swoje [gospodarstwo]. Nie byliśmy boga[ci], ale nie odczuwaliśmy biedy, bo było dziesięć morgów pola, to na chleb, na życie z powodzeniem wystarczało. Matki mama miała cztery morgi. Tak że [my] nie [odczuwaliśmy] bid[y]. A [u] sąsiad[a] było pięcioro dzieci i małżeństwo. Siedmiu ludzi i dwie morgi. To [kiedy] światło dzienne rozbryzgało, [brał] z dziećmi widełki i [szli] do dworu do roboty. Pijak...
CZYTAJ DALEJ