Na początku startowaliśmy od tysiąca egzemplarzy - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
„Akcent” od początku drukuje jedna i ta sama drukarnia na ulicy Unickiej, czyli dawniej Lubelskie Zakłady Graficzne. W tej chwili firma jest sprywatyzowana. Ale cały czas ta sama drukarnia robi nam poszczególne numery bardzo ładne edytorsko. Oni mają świadomość, że czasami nie mamy czym płacić i jadą po najniższych stawkach. Musieliśmy ogłosić tak zwaną ofertę przetargową na druk „Akcentu”. Rozpisaliśmy apel, że oczekujemy propozycji. Wiele drukarń powiedziało, że mogą drukować czasopismo w tym formacie (bardzo trudnym formacie, bo pionowym, podłużnym z kolorową okładką) za czternaście-piętnaście tysięcy. Unicka zaś powiedziała: „My jesteśmy już z wami związani od początku. Traktujemy was niemal jako swoje zakładowe pismo. My was będziemy drukować za osiem-dziewięć tysięcy”. Bardzo...
CZYTAJ DALEJ