Zacząłem traktować książke jako czytelniczą przygodę - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zacząłem traktować książkę jako czytelniczą przygodę Uchanie kojarzą mi się z bardzo pięknymi wspomnieniami. Gdy już byłem w trzeciej klasie bodajże, w drugiej i nawet wcześniej, lubiliśmy sobie plądrować po strychach czy zakamarkach miejscowego młyna. W jednej starej chałupie, pamiętam, na strychu znaleźliśmy dużo zeszytów „Płomyczka” To było przedwojenne czasopismo dla dzieci. Chodziłem już do trzeciej klasy. Wówczas trochę sylabizowałem i zacząłem czytać. Muszę powiedzieć, że wtedy prawdopodobnie czytałem pierwszy wiersz Czechowicza. Do dzisiaj pamiętam wiersz na temat Polesia. Ta słynna piosenka „Polesia czar” którą czytałem kilka razy na strychu. Oczywiście było to piękne ilustrowane, te bagna, moczary, łosie na bagnach. To wszystko robiło silne...
CZYTAJ DALEJ