Trafiłem na ćwiczenia do profesora Starnawskieo - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Michał Kańczyk Trafiłem na ćwiczenia do profesora Starnawskiego W drugim terminie, we wrześniu, były egzaminy wstępne na studia. Okazało się, że był temat wolny: „Opisz swoją najważniejszą lub najciekawszą przygodę życia” Wybrałem sobie temat i go opisałem. Wówczas na egzaminie wstępnym był chyba profesor Jerzy Starnawski. Bo później, po egzaminie, gdy już oficjalnie zostałem przyjęty, to dopadł mnie na korytarzu i (miał świetną pamięć) powiedział tak: „Ach, proszę pana, czy to wszystko prawda, co pan napisał w tej opowieści?” Odpowiedziałem: „Tak, panie profesorze” To były kwestie między innymi naszych wędrówek z Wołynia na ziemię lubelską. Pokiwał głową: „To niech pan przyjdzie na...
CZYTAJ DALEJ