Debiut literacki - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam, w liceum publicznie ujawniła moje pisanie profesor Stanisławska, fizyk. To prawda, że miałem dużą łatwość pisania i wyrażania na kartce papieru swoich myśli czy przemyśleń. Chętnie to zapisywałem. Było kiedyś doświadczenie, pamiętam, z pocieraniem laski, która łapała kartki papieru. Później biały płyn dolany do innego białego płynu naraz stawał się czerwony. Wszystko to opisałem w wierszu, ale musiałem to nieostrożnie zapisywać. Profesor Stanisławska mnie dopadła i oczywiście wyrwała mi tę kartkę z ręki. Wstawiła tak zwaną dwóję do dziennika za nieuwagę i wszystko w zasadzie było jak najgorsze. W dniu następnym przyszła na lekcję fizyki i mnie wywołała. Oczywiście człowiek stawał na baczność w ławce. Powiedziała tak: „Wiesz, ja się nie spodziewałam, że ty tak pięknie to doświadczenie...
CZYTAJ DALEJ