Rozmnażanie pszczół - Andrzej Karłowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Są dwa sposoby: albo gdzieś tam rój się łapie, no to w roju jest duża ilość pszczół, wystarczająca, albo robi się tak zwane odkłady, czyli samemu się rozmnaża pszczoły. Z jednego ula, z dwóch, z trzech uli, jak kto woli, bierze się ramki z pszczołami. Nie można oczywiście mieszać pszczół z różnych rodzin, bo one by się zaczęły ciąć między sobą, ale na przykład biorę z ula A pszczoły, powiedzmy, dwie ramki pszczół, z ula B biorę samą ramkę bez pszczół, ale za to czerw, który się już wygryza, czyli szybko będą nowe pszczoły. Z ula C biorę jeszcze jedną taką ramkę z wygryzającymi się pszczołami i robię odkładzik: to cztery, pięć rameczek. Do tego daje się matkę, młodą, z tym że taką rodzinkę trzeba przez co najmniej dwa, trzy tygodnie wspierać syropem, bo one są za słabe, żeby przynieść wystarczającą ilość...
CZYTAJ DALEJ