Piekarstwo - rodzinna tradycja - Sergiusz Kuźmiuk - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Piekarstwo to jest tradycja rodzinna. Mój ojciec był piekarzem, urodzony w dziewięćset siódmym roku, a pierwszy dyplom to chyba z 1929 roku. Tak że już przed wojną prowadził swoją własną piekarnię w Czeremsze. To jest miejscowość, kiedyś był taki węzeł kolejowy, dość duży na tamte czasy, w pobliżu granicy w tej chwili. W roku trzydziestym dziewiątym, jak Niemcy napadli na Polskę, jedna z bomb wpadła do piekarni i trzeba było się ewakuować z tejże Czeremchy. Ja się urodziłem w Brześciu, w Brześciu mieszkała mama mojej mamy, czyli babcia. No więc po tym wydarzeniu w trzydziestym dziewiątym roku, kiedy ta bomba wpadła, przenieśliśmy się do Brześcia i tam ojciec pracował jako piekarz, ale nie prowadził piekarni. I tam zastał nas rok czterdziesty. To już po napaści Związku Radzieckiego na Polskę i...
CZYTAJ DALEJ