„Cud lubelski” - Danuta Marcinek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam wydarzenie „cudu lubelskiego”i mówiąc szczerze byłam w katedrze, przyglądałam się [obrazowi], ale łez nie widziałam. Może nie godna byłam tego [zobaczyć]. Miasto wówczas było bardzo obstawione policją, różnymi ubekami, po prostu śledzono zachowanie mieszkańców i przyjezdnych osób, bo z całej Polski przyjeżdżali ludzie. Byłam raz chyba tylko, bo tak jak mówiłam byłam krótko przez mamę trzymana, bała się gdziekolwiek mnie puścić, żeby coś się nie stało....
CZYTAJ DALEJ