Do 1966 roku mieszkałam na ulicy Lubartowskiej - Danuta Marcinek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po śmierci ojca [wraz z matką przeprowadziłyśmy się z ulicy] Lubartowskiej vis-a-vis Czwartku właśnie tutaj na Lubartowską dwadzieścia siedem, bo tam ciotka mieszkała. I mieszkałam na Lubartowskiej dwadzieścia siedem/dwadzieścia dziewięć do sześćdziesiątego szóstego roku. Później mieszkałam już na Tatarach. [Na ulicy Lubartowska] było wszystko bardzo zniszczone, wiele budynków było po prostu bez elewacji ze śladami odłamków, powypadały mury, tynki, ale stopniowo jakoś tak wszyscy byli chętni do roboty [i naprawiali to]. Nawet w sześćdziesiątym szóstym roku jak ja się przeprowadziłam na osiedle Tatary, to były tereny były surowe. Tak jak po budowie pełno gruzu, różnych zanieczyszczeń, ale była taka akcja, że lokatorzy po prostu zakładali źreńce...
CZYTAJ DALEJ