Studniówka - Danuta Marcinek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Studniówka dla mnie to była gracja, to była klasa. Ponieważ miałam dosyć takie nikłe włosy, więc w maturalnej klasie ścięłam warkocz. Nie wolno było mi zrobić żadnej trwałej, tylko z takimi włosami musiałam chodzić. Na studniówkę byłam ubrana w granatową spódniczkę i białą bluzeczkę. To było nie do pomyślenia żeby któryś z chłopców przyniósł jakiś alkohol. Był zorganizowany bal kotylionowy, to była taka radość, bo to jeden kotylion sobie zostawiałam, a drugi był oddany do depozytu. Później panowie szukali swojej partnerki. Forma rozpoczęcia tej studniówki polonezem to jest klasa....
CZYTAJ DALEJ