Stan wojenny - Danuta Marcinek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Trochę pamiętam jak to [generał] Jaruzelski ogłosił stan wojenny. To było dla nas ogromnym zaskoczeniem, bo przecież człowiek nie wiedział gdzie, co i jak to będzie po prostu dalej. Co można było zrobić? Trzeba było po prostu oczekiwać z dnia na dzień na to, co nas spotka. Wszyscy ograniczali wychodzenie, bo po prostu wtedy ludziom wspominały się łapanki, jak to Niemcy dokonywali łapanek. Była po prostu wielka obawa, kto musiał iść do pracy, które zakłady były czynne, to po prostu wychodził. Stan wojenny wspominam bardzo przykro, ponieważ mój starszy syn pracował wówczas w fabryce samochodów ciężarowych i oczywiście należał do Solidarności. Ja byłam przeciwna, ale żadne prośby nie pomagały, bo mężczyźni to mają do siebie,...
CZYTAJ DALEJ