Przynależność do związków socjalistycznych - Danuta Marcinek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W szkole chyba należałam do ZMP, ale to było bardzo krótko. Wtedy stałam na warcie przy popiersiu Stalina. Później nie chciałam należeć do żadnej partii, ponieważ już wtedy innym okiem patrzyłam na świat. Zauważałam po wojnie, że w czasie wojny ludzie ze środowiska byli folksdojczami. Ci sami później albo należeli do PPR-u albo do PPS-u. Ci sami po złączeniu tych obu partii należeli do PZPR-u i ci sami również należeli do Solidarności. Miałam niechęć do tych stowarzyszeń, dlatego że uważam, że słowo człowieka jest największą wartością. Ja nie mogę być chorągiewką i po prostu zatracać swoją godność, bo nie można dwóm bogom służyć. Przy tym natura ludzka jest jakaś taka, że tylko dla siebie, mało społeczeństwo myślało i myśli o drugim człowieku. Tylko kosztem drugiego alby dojść do celu,...
CZYTAJ DALEJ