Postrzeganie służb ZOMO przez społeczeństwo - Danuta Marcinek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W późniejszym okresie jak stan wojenny mniej więcej był, pracowałam w Zarządzie Rewaloryzacji [Zabytkowego Zespołu Miasta Lublina] z panią, której mąż był ZOMO- wcem. Były dni, że nie nocowała w domu, bo się po prostu bała. ZOMO-wcy byli bezwzględni. Prawdopodobnie przed akcją dostawali jakieś środki dopingujące, więc nawet wobec rodzin dokonywali tortur w domu. Jeżeli ten środek nie wyczerpał się w okresie akcji, to on później coś musiał z tym zrobić... Rodziny tychże osób stwierdzały, że ich mężczyźni są na dopingu....
CZYTAJ DALEJ