Mieszkanie po wojnie - Danuta Marcinek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po wojnie mieszkałam w takim mieszkaniu trzypokojowym, w każdym pokoju mieszkała inna rodzina. W kamienicach nie było wówczas łazienek, więc były na podwórkach wucety. Trzeba było czasami wodę w wiadrze przynosić do pokoju i później nieczystą wodę wylewać. Tak że ubogo bardzo się żyło, bardzo skromne warunki, nie współmierne do obecnych, ale była radość, że dążymy do czegoś. Oszczędność była naprawdę pod każdym względem, przerabiało się dzieciom sukieneczki. Ja z konieczności nauczyłam się szyć, synom szyłam spodnie, kuzyn mi kroił formę z papieru i szyłam samodzielnie....
CZYTAJ DALEJ