Prababcia Świdzińska była krewną Bolesława Prusa - Barbara Magdalena Rzączyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Moja babcia była wychowana w duchu pozytywistycznym. Była najstarszą córką, oczekiwaną przez wiele lat, pradziadkowie nie mieli dzieci, więc bardzo dbali o babci wykształcenie, i babcia skończyła pensję pani Sikorskiej w Warszawie. Z tych Łazisk gdzieś dalekich, z Zamojszczyzny przy ówczesnych [możliwościach komunikacji] ja podziwiam to wszystko. W ogóle prababcia Świdzińska była krewną Prusa, bo tam byli sami krewni Głowackich. Babcia mówiła na Prusa wujku po prostu, i na Oktawię Trembińską ciociu. Babcia mówiła, że co sobotę, w którą były też lekcję, po lekcjach wujek Oleś przychodził po nią i brał ją na niedzielę do domu na Kruczą, gdzie dziadkowie [przygotowywali] już uroczysty obiad, sprowadzali jakąś młodzież, żeby babcia miała przyjemności, jakieś zabawy urządzali. Babcia zresztą mówiła, że wujek...
CZYTAJ DALEJ