Historia mojego ojca Franciszka Rzączyńskiego - Barbara Magdalena Rzączyńska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Rodzice nie mieli dzieci prawie przez dziesięć lat małżeństwa, dzieci zaczęły się rodzić dopiero w czasie okupacji. W [19]39 roku ojciec był przecież po podchorążówce, bo to wszyscy mężczyźni dawniej byli. Był porucznikiem Wojska Polskiego, tak że w [19]39 roku naturalnie [poszedł] na front. Potem z kolei dostał się do niewoli niemieckiej, jako oficer pewnie by przesiedział wojnę w oflagu, ale tak się wydarzyło, i to już jest anegdotyczne prawie, że Niemcy po bitwie pod Cześnikami, gdzie ojciec pod Zamościem dostał się do niewoli niemieckiej, zamknęli oficerów za jakimś tam drewnianym płotem w Biłgoraju. To było tymczasowe prawdopodobnie, bo na początku jeszcze tych oficerów nie rozstrzeliwano, tylko brano do niewoli. Miał niesamowity bas, nie to, że śpiewał basem, ale mówił basem. To jest słynne w...
CZYTAJ DALEJ