To czas to kruszy - Arkadiusz Bagłajewski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja nie utrzymuję jakoś wielu kontaktów [z ludźmi]. Nie mam na to ani czasu, ani też, mi się wydaje, ochoty. Są ludzie, którzy sens swojego życia widzą w kultywowaniu takich związków z jakąś niesamowitą ilością ludzi. Ja uważam, że jestem człowiekiem wiernym „kameralnemu gronu” - i to od lat. Natomiast nie odczuwam potrzeby, mając, właśnie dużo osób znajomych, takiego kultywowania. I ja wiem, co jest tego efektem - no, pewne więzi słabną, gdzieś tam się rozluźniają. Są osoby, których po kilkanaście lat, na przykład, nie widzę. No, ale jak się spotykam z nimi później, to wracamy do pewnej rozmowy, jakoś tam można porozmawiać. Bo to jest konsekwencja tego, że po prostu mnóstwo osób poznałem w latach 90.; bo to nie tylko było wydawanie „Kresów”, ale było mnóstwo różnego rodzaju imprez - tego już nie ma w tej chwili. To...
CZYTAJ DALEJ