Wygląd ulicy Kunickiego - Tadeusz Pydo - fragment relacji świadka historii [TEKST]
U nas na Kunickiego przed wojną nie było kanalizacji i wody. Właściwie wodę tuż przed wojną w trzydziestym ósmym, siódmym roku przeprowadzili. Były ubikacje w podwórku. Polska była tak brudna i Lublin był tak strasznie brudny, że nie można sobie tego wyobrazić. Przeważnie boczne ulice były gruntowe albo jakieś tam kamienie, takie kiepskie a niżej rynsztoki płynęły. Nad rynsztokiem był taki śmietnik, tak jakby z drewna taka skrzynia z dziurami na dole i jak się wyrzucało wiadro z tymi nieczystościami, to te rzadkie przeleciało do tego rynsztoka i tym rynsztokiem szło do Kunickiego… Trudno sobie wyobrazić. Ale jak człowiek się w tym wychowuje, to nie śmierdzi. Można się zżyć z tym. Nawet jak ten Majdanek dymił i to powietrze szło na nas, to był nie do zniesienia - smród palących się kości. Trzeba było się przyzwyczaić...
CZYTAJ DALEJ