Wagon z tytoniem - Tadeusz Pydo - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Raz Niemcy podstawiali wagon z tytoniem, z surówką, co od chłopa się sprzedaje taką tak zwaną surówkę, wyprostowane liście, to idzie do monopolu, tam jest fermentacja, krojenie i tak dalej, i tak dalej. Wracałem wtedy z Wrotkowa, patrzę, ten wagon stoi na bocznicy, to siadłem do niego i odkręcam hamulec. Wagon rusza, to ja, hyc! na dół i na drzewo wlazłem! Myślę, co to się stanie? I ten wagon coraz szybciej, coraz szybciej! I pierdut w te niemieckie…Ten Niemiec widzę już alarmuje, zaczynam drżeć, co to będzie? Wyskoczył z pistoletem, zaczął strzelać do góry, ale nikogusieńko nie ma, nic nie widzi. Narobiłem im takiego bałaganu! Swojemu wnuczkowi pokazywałem i mówię, o tutaj widzisz, kiedyś dziadek spuścił wagon, to on: „O dziadek! Coś ty?! To niemiecki?” - Tak!!!...
CZYTAJ DALEJ