W końcu stanąłem przed wyborem i zdecydowałem się na fotografię - Waldemar Stępień - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałem w życiu wiele różnych pasji i czasami takie błahe powody legły u tych pasji. Chodziłem do szkoły muzycznej, mam sześć klas fortepianu, ale tą drogą nie poszedłem, bo zrozumiałem, że co najwyżej będę grał na poziomie klezmera. Początkowo bardzo imponowało mi prawo. Lubiłem takie książki jak „Prokuratura” Alicji Horn i wiele innych [o tej tematyce], a poza tym przed studiami pracowałem rok jako protokolant w Sądzie Powiatowym w Radomiu. Bardzo mi się podobała ta atmosfera, oczywiście byłem za młody, żeby patrzeć na te wszystkie często zawiłe i może mniej takie czyste od strony prawa [sprawy]. W końcu człowiek nie jest powołany do wymiaru sprawiedliwości, a wymiar sprawiedliwości kojarzy się ludziom z wymiarem kary, ale to zadecydowało, że poszedłem na prawo. Prawo skończyłem...
CZYTAJ DALEJ