Lublin podobał mi się z kilku przyczyn - Waldemar Stępień - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Lublinie byłem raz zanim przyszedłem na studia, i to miasto od razu mi się spodobało. Miałem do wyboru Warszawę, bo do Krakowa było trochę za daleko, pięć i pół godziny się wtedy jechało. Myślę sobie będę daleko, chociaż mam tam bardzo dobrą ciotkę na osiedlu Nowa Huta. Lublin podobał mi się z kilku przyczyn. Miasto może pięć – dziesięć lat temu zachowało wszystkie walory siedemnastego wieku, na przykład resztki stawów królewskich, tak się nazywała ówczesna fosa zasilana przez wszystkie cztery rzeki – Bystrzycę, Czerniejówkę, Czechówkę i Nędznicę. Dopatrzyłem się też starej litografii. Popełniłem taki album „Bielsko Podlaskie”, może z przekory, bo przeczytałem w jakimś dziele, że Podlasie jest niefotogeniczne. Nieprawda, Podlasie jest bardzo...
CZYTAJ DALEJ