„Solidarność” nie była partią polityczną, to był olbrzymi ruch społecznyoparty na entuzjazmie ludzi - Wojciech NN (Wagon) - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Powiem szczerze, jestem zwolennikiem pierwszej „Solidarności” tej sprzed stanu wojennego. Po stanie wojennym zaczęła się różnić zarówno w programie, jak i personalnie, tak że przecierałem oczy [ze zdumienia]. Było coś nie tak, ludzie nawet na ulicy o tym mówili, to było zastanawiające. „Solidarność” nie była partią polityczną, to był olbrzymi ruch społeczny oparty na entuzjazmie ludzi. Jeżeli dziesięć milionów się zapisało, to co najmniej pięć milionów zadeklarowanych członków w jakiś sposób aktywnie działo w tej formacji. O skali zjawiska świadczy, że do „Solidarności” zapisali się wszyscy od komunistów, którzy rzucili legitymacje partyjne, do zwolenników skrajnej prawicy, typu jakiejś chrześcijańskiej demokracji, a nawet zdarzały się pojedyncze przypadki na pograniczu faszyzmu z prawicy już takiej skrajnej....
CZYTAJ DALEJ