Historia ocalenia małej Żydówki - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Oni, pamiętam jak w Abramowie byłam jeszcze taką dziewczynką, to w lesie to dziecko maleńkie przyniosła odziana, zima, mróz na całych oknach. Przyszła do nas, u mnie chłopaki były w pokoju, a do kuchni to się schodziło drugimi drzwiami, to moja mama się rozpłakała, to dziecinę nakarmiła, ciepłego mleka nalała w butelki tego mleka i zagrzała się ta Żydówka i poszła z tym dzieckiem do lasu. Poszła do lasu. No i widzi pan? I co to dziecinka było winne? Ale, ale ludzie byli dobrzy, bo tam na koloni, na Michałówce, to wzięli to dziecko, przytulili do siebie i wzięli, wychowali. Ono po lesie w lecie później już przeżyło, takie maleństwo chodziło. Kobieta poszła, krowę pasła, nie kobieta, przepraszam, mężczyzna pasł. Zobaczył, że to dziecko chodzi, wziął na ręce i przyniósł. A to byli bezdzietna rodzina. I mówi: „Popatrz, przyniosłem,...
CZYTAJ DALEJ