Ze ścierniska zbierano kłosy - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Biedne ludzie kiedyś, po żniwach, przecież się zagrabiło, takie grabie duże, jeszcze u mnie so, ścierniska się zagrabiło, ale takie dzieci, to chodziły i zbierały kłosy, zbierały. Jeszcze nazbierały i matki im omłóciły to jakoś kijanko, i te dzieci pieniążki miały za to, za to ziarno. Ile tam kilów, czy dziesięć, czy piętnaście to to dziecko miało wielką satysfakcję, bo ono sobie kłosów nazbierało. Wszystkie biedne dzieci kłosy zbierały na polu. […] Nic się nie zmarnowało. A ja teraz nieraz łzami się zaleję jak widzę. Bożesz ty mój, mówię, tyle się niszczy wszystkiego. Albo to niedooranie miedzy, albo na polu źle zrobione. Jak mój mąż zaorał to brał grabki żelazne i przy drodze, przy ścieżce, brony tam już nie doszły to tego, to grabkami urównał, żeby to pole wyglądało....
CZYTAJ DALEJ