W ziemię sadziło się święconego kartofla - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
A to dawniej, to święta wyglądały Wielkanocne skromniej jak teraz, no ale... Do święcenia babcia przychodziła po nas zawsze i śliśmy. Brała taki ładny dzbanuszeczek, to już mama miała. Teraz to się bierze jakie słoiczki, to kiedyś nie było tak słoiczków, tylko dzbanuszek na święconą wodę. I koszyczek nam brała do święcenia i prowadziła nas do, w kościele się święciło, bo to w Abramowie to był blisko kościół, a tutaj teraz to ksiądz przyjeżdża do świetlicy, święci. I się święciło tam. To się brało, dwa kartofelki się w koszyczek na dno położyło, papierkiem przykryło, bo to do święcenia musiał być kartofelek oświęcony, jak się go przed sadzeniem wsadziło się w ziemię, to najpierw te, przekrojone były te święcone kartofelki w ziemię się. Taki był zwyczaj, żeby i święcony kartofelek świe, wsadzić to...
CZYTAJ DALEJ