Zmora dusiła męża - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Oj, mój mąż mówił, że go dusiła zmora nawet, dusiła go, bo spał. Tu nie było, na tamtym podwórku starym to na przędsze to mówi. Aż ten dach tak się nachylał do, nad krowy. I trzy razy tak się unosiło i z nimi. I mówi, słyszał jak szła, to co, był rozebrany, pasek ten co spodnie opasywał to - „A psik” na, że to kot idzie do niego. „A psik” - tym paskiem się oganiał. A to wie pan, nic tylko jak go przygniotło, to aż się ten strop ugiął i do góry, i znów. No i cóż? Później uciekła jakoś. Jak tam wezwał tam modlitwę jakoś tam: „Pod Twoją obronę”, albo coś - to też nie bardzo dobre. Ale to własny mój mąż opowiadał, że jak był chłopakiem jeszcze. Tak. […] Nie widział po twarzy tylko mocno go przydusiła. […] On słyszał jak po drabinie szła. I słyszał, i „A psik”, myślał, że to kot tak hyc, hyc leciutko i paskiem tym się oganiał. „A psik, a psik”,...
CZYTAJ DALEJ