Wycie psa zwiastuje śmierć - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pies jak wyje, proszę pana, to jest prawda. Ja dziś powiedziałam tak do swojego wnuka, mówię: „Wojtuś kochany, spuść psa, weź dobrego kija i ze dwa mu daj porządnie, żeby poszedł. Wygoń go z domu”. Bo mówię: „Wywył mi syna, wywył.” Dwa lata wył. A ja nie wiedziałam co się dzieje. Jeszcze mu jeść w nocy nosiłam. No to jest tam przy stodole, przy budzie. Panie, zaczął wyć, ja dziś całą noc nie spałam. Mówię: „Co, co się dzieje? Mnie pewnie wywyje – mówię – ja już jestem stara. A to mnie wywyje.” I tak żałośnie wyje, ciągnie, mówię panu, że, no torny po człowieku idą, po plecach mnie nawet torny szły w nocy tak zawodzi i tak wyje....
CZYTAJ DALEJ