W sobótkę szukaliśmy kwiatu paproci - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
O to ja pamiętam jeszcze jak Jana kwiat paproci chodziłam przed świętym Janem chodziliśmy. […] To nie wiem jak to powiedzieć, bo wiem pan, księżyc świecił, ale myśmy tak żartobliwie na po to przecie. Kto tam widział kwiat paproci? Jakby znalazł to byłby wielkim bogaczem, mówią, bo by wszystko. To chłopaki mówią: „No, dziewuchy, idziemy na kwiat paproci jutro idziemy”. Idziemy. No to ja na końcu mieszkałam, no idziemy. Zaszły i dziewczyny i chłopaki, całym stadem idziemy. Księżyc świeci. Dochodzimy do pół drogi, już blisko las, chmura jaka, jak zagrzmiało, jak się błyskneło, już grzmi, już to. Dziewczyny wszystkie: „Wracamy się, bo się boimy”. Doszliśmy do wsi już nie ma chmury [śmiech] już nie ma nic. Nie dało pójść do lasu, wie pan. Parę razy śmy tak robili. I to to miało być ten kwiat paproci i te...
CZYTAJ DALEJ