Matka po śmierci opiekowała się dzieckiem - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To, to, to już prawda najprawdziwsza, prawda najprawdziwsza, że yyy to już z trzecio się ożenił, to w Abramowie było jeszcze, ja byłam panienko, to już starszy drużba ją oknem wpuścił do mieszkania, żeby nie przez progi, żeby nie umierała. To sama opowiadała. To miało to dziecko półtora roczku już, co, co, wie pan. To ona tak w sieni, takie były kiedyś tam sienie, to świniom tam te kartofle tłukli takim tym, dziubakiem i porze ładowali. To w sieni była ładowała tym świniom jeść. A to dziecinka było na tym, na podłodze koc położyła, bo bojała się, że z kołyski wypadnie. Ta dobra była matka, ta druga do tej sieroty, co zostało po tej [zmarłej matce]. I to koc, na kocu podusie położyła. I tak płakało okropnie – mówi [przybrana matka do dziecka]: „Zaraz pójdę aby dam świnkom, zaraz pójdę do ciebie zaraz, baw...
CZYTAJ DALEJ