Laleczki wynoszono na rozstajne drogi - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po trzy lalecki. Słychać było, słychać. Lalecki robiły, płaczki podrzucały to dzieciom. O! Takie jedna była niegrzeczna matka to drugiej, że było dziecko jej płakało, w nocy nie spało, to tych lalecek narobiła, to mnie tam nikt nie podkładał, to je moje dzieci było dobre, grzeczne, nie płakały, ale takie były, że później ta gosposia, co jej to dziecko płakało, narobiła tych lalecek z takich szmatek, byle jakich tych lalecek i na rozstajne drogi przed wschodem słońca wyniosła, porozrzucała te trzy lalecki, każda w swoje strone i w następną poszła, nie obejrzała się i przestało płakać. No i to takie były, taka była, no, pomoc. Ale to była prawda. Też. No i co to to było? Tera nikt nikomu tam płaczków nie podrzuca. A to była prawda, te lalecki były robione....
CZYTAJ DALEJ