Diabeł w postaci zająca - Janina Woch - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tu ze stawu to, taki opowiadał mi taki Smolak staruszek. Konie pasły kiedyś w niedziele, to tam wypuścili konie, bo to woda była mała. To mówił, że zającek taki latał, wyleciał i tak biegał szybko w koło nich, co te mężczyźni tam siedzieli, tam rozprawiały tam różne swoje rzeczy. I tego zającka gonić, gonić a ten, ten zającek, niby to już się pozwolił złapać, a to, a to był diabeł – szatan był. I tak, żeby, żeby coś, no zepsuć, żeby co zepsuć i jeden w tym czasie, wie pan, wziął i jakoś tam na źdźbło takie z żyta, z takiego zielonego i założył sobie na szyje i mówi: „Mówio, że na nitce się powiesi, a na tym?”. No i jak ten zającek wyleciał, jak te wszyscy zac, nie zainteresowali się tym człowiekiem, co to miał ten, do tego źdźbła przywiązał się do, do takiego drzewka małego i już się duusił, dopiero ten człowiek zobaczył, co mi...
CZYTAJ DALEJ