Do ślubu jechało się na wozach - Maria Przysiadła - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[…] najpierw do pana młodego schodziły się goście, a później pan młody wjeżdżał do pani młodej. No to już tamuj była brama zrobiona żeby se wykupił, czy jak no to tak było kiedyś, to i teraz, ale te bramy są, ale nie wszędzie. A wesele to przed ślubem chodziły na tygodniu i w ten dzień co wesele, do każdego jeszcze chodziły, pani młoda ze starszu druhno, nikt sam nie poszedł na wesele kiedyś. Nie tak jak teraz, że zaproszenie wyśle i pójdzie do dumu. No to przed ślubem był poczęstunek i na wozach się jechało do ślubu, konie ubrane w kokardy były w tego przystrojone, to było ładnie, a teraz siądziesz w taksówke to nic nie widać. Taksówka też jest przystrojona, ale mignie i pojedzie. [...]Pani młoda to było to, że jak panu młodemu welon zarzuciła. [...] To że będzie nim rządzić. To jak był cwany to się nie dał,...
CZYTAJ DALEJ